24 lipca 2015

Nasza wakacyjna rzeczywistość.


Witajcie 

Ciekawa jestem ile razy przeżywałyście remont podczas wakacji?  W naszym domu przeżywamy pierwsze takie wakacje. Zazwyczaj udawało się nam przeprowadzać remonty wczesną wiosną, albo jesienią i tym sposobem wakacyjny czas mieliśmy dla dzieci i siebie, a nie dla naszych kątów ;) W tym roku jest inaczej. Remont mimo tego, iż planowany był na wrzesień zaczęliśmy w lipcu i w takich o to warunkach spędzamy wakacje. Na szczęście jest szansa, że skończymy do urlopu i uda się nam jeszcze wyjechać na kilka dni.
Nie myślcie sobie, że marudzę, to nie to. Mimo całego tego bałaganu i kurzu bardzo lubię ten czas, bo wprowadzane są zmiany, które co jakiś czas są potrzebne. 


Tym razem pod szpachel i pędzel poszedł korytarz na piętrze, łazienka i pokój Kacpra. W korytarzu i u Kacperka do tej pory była na ścianach tapeta, malowana już chyba z 5 razy a pod nią jeszcze lamperia z zamierzchłych czasów. Teraz ściany zostały pięknie wygładzone i będą pomalowane. Kolory właściwie się nie zmienią, zostaną tylko odświeżone. Jeśli macie ochotę zobaczyć jak wyglądał mój korytarz zapraszam tutaj. Tak jak pisałam kolory ścian nie będą się dużo różniły zmienią się kolory dodatków i same dodatki. Ale z pokazywaniem końcowego rezultatu muszę jeszcze poczekać.



Prawa ręka majstra ;)













Miłego dnia Wam życzę i do napisania ;)


24 komentarze:

  1. U nas też zapowiada się remont, a raczej remoncik pokoju naszego Alana. U Ciebie widzę, że to duży remont i wymaga sporo nakładu pracy i wytrwałości. Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. No to mamy takie same wakacje ;) Powodzenia w Waszym remoncie :)

      Usuń
  3. U nas remontowo było dwa lata temu - bardzo dobrze wspominam to, bo było dużo radości, małych sprzeczek - ale finał jest piękny - zaoszczędziliśmy dużo na fachowcach a zrobiliśmy wszystko w 1,5 tygodnia urlopu - jedne z lepszych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że tak miło wspominasz czas remontu. Zawsze jak są coś zrobi samemu to jest się z tego chyba 2 razy dumniejszym niż by to robił fachowiec :)

      Usuń
  4. `teraz jest rozgardiasz, ale myśl pozytywnie i wyczekuj efektu końcowego :)
    pozdrawiam
    PS mój m mówi, że u nas jest ciągle remont i nigdy się nie skończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu. Efektu końcowego już się nie mogę doczekać :)

      Usuń
  5. U nas też remontowo. Mała rewolucja bo przenosimy kuchnie do dużego pokoju aby zyskać dodatkowy pokój dla Syna.
    Niby już końcówka, ale dobrze, że mieliśmy lokum zastępcze bo remont trwa prawie miesiąc...
    My wybraliśmy wakacje ze względu na szkołę...pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jestem zadowolona, że remont zaczęliśmy wcześniej, bo w czasie roku szkolnego było by to bardziej skomplikowane ze względu na szkołę córki. Więc nie ma tego złego. No i wcześniej będziemy mieli z głowy ;)

      Usuń
  6. jak kochany pomocnik :D ja się wyprowadzam we wrześniu, ale udało jnam się wynając mieszkanie po generalnym remoncie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomockim szczęśliwy jak nie wiem jak tylko może pomóc ;) Przeprowadzka to też duże wyzwanie, więc życzę powodzenia :)

      Usuń
  7. Remont przechodziłam rok temu. Uwielbiam tego typu prace więc nie miałam z tym problemu. Jedynym problemem były upały. Malowanie sufitu po stronie zachodu (wieczne słońce w oknie) było wyzwaniem. Jakiś konkretny styl masz na oku? Przerażają mnie dzisiejsze retro- zimne pokoje dziecinne w beżach i lnianych dodatkach. Kompletnie nie rozbudza to dziecięcej wyobraźni.... Jest po prostu kolejna ozdoba a dziecięcy pokój taki być nie powinien.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że upał w czasie remontu jest straszną zmorom, ale cóż zrobić? Trzeba ją pokonać ;)
      Jeżeli mówimy o stylu to moje wnętrza nigdy nie trzymały się jakoś konkretnie jednego wytyczonego. Pokoje dzieci do tej pory były kolorowe i bardzo energetyczne i tak zostanie.

      Usuń
  8. duze wyzwanie przed Wami, ale efekt zapewne bedzie oszałamiajacy. trzymam kciuki i czekam z niecierpliwoscia na fotorelacje!!!! powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu. Też nie mogę się doczekać efektu końcowego :)

      Usuń
  9. My w sumie na każdych wakacjach coś robimy. W tym roku akurat wypadły prace na zewnątrz, z czego byłam bardzo zadowolona, bo nie cierpię tego kurzu i bałaganu remontowego. Chciałabym mieć taką czarodziejską różdżkę i nią "robić remont" :)))
    Życzę wytrwałości i wspaniałego efektu :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie remont nie był by taki przerażający gdyby nie ta kurzowa zadyma ;)
      Pozdrawiam
      :)

      Usuń
  10. Super, najlepsza jest ta duma z siebie jak wszystko się zgodnie z planem zrobi. Gratulacje, nie jest łatwo powziąć taka decyzję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wakacje - czas remontów. Ze zniecierpliwieniem czekam na efekty po:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie tak samo remont w wakacje, niestety ciągnie się okropnie b po pracy nie ma zbyt wiele czasu. My idziemy w styl industrialny, postanowiłam postawić na minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dużo pracę widzę przed Tobą ale głowa do góry...ja u siebie mam półmetek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak duże remonty to forma szaleństwa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)