28 października 2014

Livingroom po liftingu

Witajcie Kochani

O odświeżaniu pokoju i nowej sofie pisałam Wam już kawał czasu temu tu i tu. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać prawie końcowy efekt. Piszę prawie, bo jeszcze pokój nie ma końcowego szlifu i jest jeszcze parę detali, które chcę zmienić lub wprowadzić, ale to wszystko z czasem. Zresztą znając siebie to nawet jak dopracuję go i będę mogła powiedzieć, że skończyłam to pewnie nie na długo. Ale to właśnie lubię ... ZMIANY.

Oprócz koloru ścian, bo w poprzedniej wersji również były żółte :) w tym pokoju zmieniło się prawie wszystko. Meble i ich ustawienie, dodatki, dywan i tak naprawdę oprócz kwiatów i kilku dekoracji, bez których nie wyobrażam sobie tego pokoju wymieniliśmy wszystko. Oj skłamałabym został fotel, ale dostał nową szatę i wygląda jak nowy, dlatego chyba o nim zapomniałam ;). Starą wersję możecie częściowo zobaczyć tu.










Tym razem skupiłam się na sofie, bo nie pokazywałam jej jeszcze w całości. Następny post będzie pokazywał pokój z perspektywy sofy właśnie ;)
Jak widzicie u mnie jeszcze typowo wiosenne kolory i wzory na poduchach, ale tak naprawdę do tego tygodnia nie czułam jeszcze jesieni. Pogoda nas wyjątkowo rozpieszczała. Jednak od kilku dni pogoda jesienna więc i ja potrzebuję ZMIAN w kolorach, wzorach i fakturach :) ale o tym później :)


Ściskam Was na dobranoc


sofa - IKEA
meble - Daro Meble
poduchy - Little Dreams



33 komentarze:

  1. radosny i energetyczny Idealny na kraj bez słońca :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja bym jednak troszkę ściany "uspokoiła" ale to tylko moja opinia, bo lubie stonowane kolory :-) najwazniejsze, że Ty jesteś zadowolona z metamorfozy :-)
    Szara sofa i poleczka nad nią - Super!
    Meble przepiękne.
    Buziaki. Kama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach rzeczywiście ta żółć bije po oczach, ale tak naprawdę nie jest taka zabójcza :) na pewno jest niewdzięcznych kolorem do robienia zdjęć ;)

      Usuń
  3. Bardzo fajny pokój stworzyłaś :) Przytulny, ciepły, zapraszający do odpoczynku. Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był plan Kasiu i bardzo się cieszę, że się udało :)
      ściskam mocno :)

      Usuń
  4. Energia wszędzie, aż chce się w nim przebywać i ... działać ;) kanapa mój faworyt!!!! buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martuś :) A kanapę uwielbiam :)
      Buziaki :)

      Usuń
  5. Bardzo przytulnie u was! Kolorki świetne dobrane!
    Kurcze,przydałaby mi się taka szafeczka/komoda słupek jak masz koło kanapy.Widziałam jakąś taką podobną w jysku ale ma tylko 3 szuflady a mi by się przydały 4-5 ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta właśnie jest z Jyska i ma 3 szuflady. Kupiłam ją już chyba z półtora roku temu i bardzo ją lubię :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. fajnie u Was :))) takie zmiany cieszą :-)))
    ja też planuje rewolucję u Nas w dziennym ale dopiero po Nowym Roku... w tym mam na tapecie całkiem co innego ;)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że cieszą i to bardzo :) Ciekawa jestem Twoich pomysłów na salon. Będę zaglądać do Ciebie w oczekiwaniu na zapowiedziane zmiany :)

      Usuń
  7. Marta wyszło świetnie ;-). szalenie mi się podoba...ten kolor na ścianach sprawia, że wnętrze jest bardzo przytulne...ale masz boską okrągła poduchę. Mam nadzieję, że się nie obrazisz jak zrobię sobie podobną ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu za ciepłe słowa :) Oczywiście że się nie obrażę :) Bardzo lubię tą poduchę i zresztą nie tylko ja ;) moje dzieci bardzo ją sobie upodobały :)

      Usuń
  8. Elegancko :) Kanapa wygląda fantastycznie. Bardzo przytulne wnętrze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Martuś, od razu widać, że to Twój pokój a nie wnętrze z katalogu. Niczego nie kopiujesz i to mi się bardzo podoba. Dziś tak rzadko stać nas na indywidualizm. Tym bardziej brawo! Ściskam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alu za Twoje słowa :) Mam nadzieję, że swoimi kolorowymi ścianami, pokażę, że i w ten sposób można fajnie mieszkać ;)
      Ściskam mocno :)

      Usuń
  10. Dookoła same skandynawskie biele, a tu proszę, proszę... Ja do energetycznych kolorów mam wielki dystans więc tym bardziej podziwiam, bo wszystko bardzo ładnie się komponuje. Gratulacje, pokój wyglada bardzo przytulnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę ukrywać, że mi również podobają się skandynawskie wnętrza, ale lubię też też inne kolor na ścianach. Dziękuję bardzo za tyle ciepłych słów :)

      Usuń
  11. Ja się bardzo cieszę,że poszliście na kompromis. Czasem mam wrażenie,że wszyscy pędzą w stronę jednego trendu -tak trochę bezkrytycznie. Ja lubię styl skandynawski-ale chyba tylko na zdjęciach, oszalałabym w tej skandynawskiej "prostocie" i sterylności ;) Bardzo podoba mi się Twoje wnętrze, jest niebanalne, energetyczne i oryginalne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana za tyle ciepłych słów.
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. bardzo przytulnie. podoba mi się też dlatego, że odbiega od blogowych wzorców. jest bardzo i przytulnie i elegancko. świetna sofa. poduszki, wiadomo, cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A co do blogowych wzorców to bardzo mi się podobają, ale jak przychodzi do decyzji dotyczących moich wnętrz zazwyczaj wybieram trochę inaczej ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. od pewnego czasu zastanawiam się nad tą kanapą. Wygodna? Jesteś zadowolona? Polecasz? a może dostrzegasz jakieś wady? będę wdzięczna za każda opinię
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Martuś
      Co do sofy to jestem z niej bardzo zadowolona, uwielbiam na niej przesiadywać i polegiwać od czasu do czasu :) jest nie za miękka i nie za twarda ;) w sam raz :) Do tego tapicerka, mimo moich obaw sprawdza się przy dwójce dzieci.
      A jeśli chodzi już o bardziej subiektywne odczucia to niestety wszystko zależy co kto lubi i do czego jest przyzwyczajony. Trochę czasu potrzebowałam, żeby przyzwyczaić się do długiego siedziska. Jestem niską osobą więc na początku to był dla mnie problem, ale na szczęście lubię siedzieć z podwiniętymi nogami, albo jak potrzebuję to przyciągam puf i problemu już nie ma. Mój M znowu musiał się przyzwyczaić do niższego oparcia niż w poprzednim narożniku. Ale nie uważam tego za wady.
      Jedyną rzeczą, którą bym zmieniła to to, że sofa po rozłożeniu do spania jest niska i według mnie gorzej się rano wstaje niż z łóżka, w którym śpimy na co dzień. Jednak w naszym przypadku śpimy na niej bardzo rzadko więc i to jest do przeżycia.
      Więc według mnie ogólny rozrachunek na PLUS i naprawdę polecam.
      Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam.
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  14. Śliczna poduszka biało -czarna i taca rzuciła mi się w oczy :)))
    Gratuluje zakończenia remontu :)))....wiem, że trudno przez to przejść...ale efekty potem bardzo cieszą :))
    Pozdrawiam Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to z tym remontem bardzo dobrze :) Czasami mam wrażenie, że u nas remont trwa non-stop. Jedno kończyny a już czas na następne. I tak w kółko :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Ladnie u ciebie, bardzo po angielsku. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo widzisz Paulinka nawet mi to nie przyszło do głowy :)
      Dziękuję

      Usuń
  16. Bardzo mi się podoba ta poduszka :-) Przykuła moją największą uwagę, a to przecież tylko.. poduszka!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)