02 grudnia 2014

Kolejna (deko)zachcianka :)

Witajcie 

A ja znowu o zachciankach :)

To, że w naszym blogowym świecie są dziewczyny, które spełniają marzenia to wszyscy wiemy :) ostatnio pisałam o przepięknym lampionie wykonanym przez Agnieszkę  a dzisiaj chcę napisać Wam o przepięknym talerzu od DUKA, który mam u siebie dzięki niesamowicie serdecznej Ani, która prowadzi blog Skandynawska Weranda.

Talerz jest przepiękny. Dużo naszych blogowych koleżanek go ma u siebie. Widziałam go w wielu miejscach. Za każdym razem zachwycał mnie tak samo mocno. Długo się zastanawiałam nad jego kupnem. Było mi łatwo tyle czasu się nad tym zastanawiać, 
bo do najbliższego sklepu DUKA mam 100 km, więc myślałam i myślałam, aż tu Ania wyszła z propozycją,
że jak chcę to ona może mi go kupić. Dłużej się już nie zastanawiałam. 
Tym oto sposobem, dzięki dobremu serduszku Ani talerz cieszy mnie i moich domowników.

Aniu dziękuję z całego serca :)

A teraz już bohater dzisiejszego posta :)




Na co dzień schowany razem z innymi talerzami, cieszy moje oczy najczęściej w  niedzielne popołudnia. Powiecie, że grzech chować takie cudo, ale ja lubię takie cudeńka wyciągać na specjalne okazje. A taką okazją mogą być najzwyklejsze rogaliki z ciasta francuskiego pieczone razem z dziećmi.





Musiałam się bardzo śpieszyć ze zdjęciami, żeby uchwycić talerz wraz z jego zawartością ;) 
dostałam chyba tylko 5 minut a później było już tylko pałaszowanie :)




Zanim zrobiłam sobie kawę zostały już tylko 2, które odłożyłam :) 




Życzę Wam miłego dnia :)





17 komentarzy:

  1. ślicznie, najładniejszy obrazek z dziećmi:) rogaliki mniam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Talerz piękny, a na rogaliki aż mi pociekła ślinka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pyszności :)
    dzieciaki śliczne :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Talerz piękny. Też o nim myślałam ale troszeczkę musi poczekać. Widzę, że u Ciebie rogaliki też cieszą się popularnością. U mnie znikają w podobnym tempie jak u Ciebie. Chwila nieuwagi i już ich nie ma. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. talerz cudny:-) ale apetytu tymi rogalikami narobiłaś mi wielkiego oj
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę smakowicie u Ciebie, a talerz świetny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja mam akurat ciasto francuskie w lodówce. Dzis już późno ale jutro się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mozna o tak poźnej porze ogladac takich smakołyków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny zakup Martuś! a i te rogaliki!!! normalnie wpraszam się na kawę ;P buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mi narobiłaś smaka! Zaraz się biorę za ciasto i wrzucam do pieca :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ u Ciebie smakowicie! A ten talerz mnie również bardzo się podoba, jest niezwykle stylowy. Oj chętnie widziałabym go u siebie;)) Przesyłam uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znalazłaś ten fajny czas, kiedy one są już piękne i mocno przyrumienione ale jeszcze nie są zbyt długo trzymane w piekarniku. Wyglądają pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Rogaliki wyglądają smakowicie nawet po wczorajszym obżarstwie. Chętnie bym takiego przekąsiła. Czym były nadziane?
    A talerzyk też cudowny, wygląda bardzo pięknie. Sama lubię takie ładne rzeczy i też wyciągam je na jakieś specjalne okazje. A mam tego trochę u siebie. Tak więc gratuluję zakupu, bo jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajrzałam i ...super talerz..Widziałam go już wcześniej, ale uCiebie z taka zawartością to dopiero się prezentuje..
    Pozdrawiam i zapraszam do Candy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)