30 lipca 2014

Wczorajszy, wieczorny relaks :)


Witajcie w środowy poranek


Za oknem słoneczko, temperatura już dość wysoka jak na tą godzinę :) szykuje się kolejny upalny dzień. Ja jednak chciałam wrócić do wczorajszego wieczoru. Dawno już nie spędziłam tak spokojnego i relaksującego wieczoru jak wczoraj. Kiedy już upał zelżał i dało się normalnie oddychać, a domownicy już spali zasiadłam na swojej nowej sofie z szydełkiem w ręku i delektowałam się ciszą. Przez jakiś czas oczywiście a później przy BBC i ich cudnych programach dokumentalnych, do późnej nocy robiłam aplikacje na poszewki z juty :) Ach jak lubię takie chwile. O dziwo mimo tego, że bardzo późno poszłam spać dzisiaj jestem wypoczęta i pełna energii :) 














Jak pewnie dostrzegłyście pokój nie jest jeszcze dopieszczony, dlatego pokazuję tylko jego małe fragmenty. Po remoncie nie ma już śladu, ale jeszcze brakuje mebelków, na które czekam z utęsknieniem. Mam nadzieję, że po powrocie z urlopu będę mogła Wam je wkońcu pokazać. Cały czas zastanawiam się jeszcze nad ścianą nad sofą. W tej chwili świeci jeszcze pustką ;) mam nadzieję, że już nie długo.


Ściskam Was mocno i udanej środy życzę :)







22 komentarze:

  1. Cudowne są takie wieczory a nawet noce, kiedy spędza się czas nad czymś co sprawia ogromną frajdę :) Dlatego nie jesteś zmęczona. Ciekawa jestem nowych poduszek i oczywiście nowej kanapy w całej okazałości.
    Pozdrawiam- Jola

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnoe spedzony czas czekam na efety ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marta zmiany zmiany i nie ma to jak chwila dla siebie nawet w godzinach nocnych;-) miłego urlopowania:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne są te aplikacje, bardzo mnie tego typu rzeczy urzekają:) Zazdroszczę umiejętności i talentu;)) Pozdrawiam Cię słonecznie:))

    http://my-homeonthehill.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj
    Uwielbiam takie chwile.
    Niestety z racji wczesnego wstawania do pracy okupuję to później trudnościami we wstawaniu. Ale lubię to!
    Przypomniałaś mi , ze muszę wyciągnąć szydełko.
    Ostatnio zajmowały mnie prace malarskie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewątpliwie taki czas sam ze sobą dodaje dużo energii. Kocham spędzać czas z moim małżonkiem ale niekiedy lubię takie chwilę w samotności:)
    Pozdrawiam cieplutko
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie poduszkami z juty z tymi aplikacjami, czekam na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szykuje się sporo pracy szyciowej :)
    Ta szafeczka przy łóżku bardzo mi sie podoba,choć nie widać jej w całej okazałości ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę że również przypadł Ci do gustu materiał w kropki :) Ja wybrałam go na pościel dla córeczki :) Prezentuje się cudnie, także jako poduchy! Tyle radości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przydałby mi się taki wieczorny relax ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie robiłam niczego na szydełko, ale domyślam się, że to bardzo relaksuje. Taki wieczór, jak Twój chyba każdej z nas jest potrzebny.Totalny luz i reset mózgu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się szydełkowania nie udało opanować, za to haft krzyżykowy mam opanowany do perfekcji ;) śliczne te Twoje rękodzieła!

    OdpowiedzUsuń
  13. ale super efekt tego relaksu

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Poduszka w kropy:)mam identyczna pościel, id wielu wielu lat:) kojarzy mi sie z dziciństwem:) tak samo poszewka w kwaitki, którą wczoraj wygrzebała moja mam z szafy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. zazdroszczę wszystkim którzy umieją robić na szydełku,te kwiatuszki są takie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To się nazywa nowoczesna kobieta - trochę sztuki, szczypta rozrywki i piękne efekty tak spędzonego czasu. Tak trzymać i oby więcej takich inspirujących wieczorów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę się tego nauczyć... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. I appreciate, lead to I discovered just what I used to be taking a look for.
    You've ended my 4 day lengthy hunt! God Bless you man. Have a
    nice day. Bye

    My blog post ... custom thumbnail creator

    OdpowiedzUsuń
  19. Marzę o takim relaksie! Bardzo ciekawa jestem efektu końcowego.:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi też marzy się taki relaks...
    Pozdrawiam sierpniowo:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj pamiętam jak kiedyś robiłam na drutach i jak wiele radości mi to dawało. No i z tego co pamiętam, to właśnie wtedy wpadały mi do głowy najciekawsze pomysły. Samodzielne tworzenie takich elementów ma w sobie magię - pozwala połączyć relaks z tworzeniem unikalnych i wyjątkowych ozdób. Chyba wrócę do tego:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)