17 czerwca 2014

Duży pokój już po malowaniu :)

Witajcie


Wreszcie mamy odświeżony w 100 % duży pokój na pięterku ;). Jeszcze dużo brakuje, ale najważniejsze, że już pomalowaliśmy ściany i wielki żeliwny kaloryfer. A teraz zostaje mi już czekać na zamówione mebelki.

W tym pokoju do tej pory stał PRL-owski segment już bardzo wysłużony i narożnik kupiony na początku wieku - hihihi jakkolwiek to brzmi. Szczęśliwa jestem bardzo, że te mebelki zniknęły z mojego mieszkania  i teraz służą innym, bo i segment i narożnik znalazły nowych właścicieli :)

Wiele czasu spędziłam nad przekonaniem mojego R, że białe ściany nie muszą kojarzyć się z laboratorium i niestety nie udało mi się.
R jest zwolennikiem kolorowych ścian i ciemnych mebli ale na szczęście udało mi się wywalczyć kompromis. Dla niego piękne, słoneczne, żółte ściany dla mnie białe mebelki :) Myślę, że to dobre połączenie :)




Pierwszy pomocnik malarza :)


A to już pierwsze przymiarki :) Jak widzicie komoda z pracowni zmieniła swoje miejsce, jak i kilka drobiazgów. Nie wiem jeszcze czy to ostateczny efekt tego kącika. Zastanawiam się nad kwietnikiem. Czy go zostawić, czy nie? A może go przemalować na czarno? a może na biało? 
Jak widzicie jeszcze mam małe i większe dylematy. 
Ciekawa jestem Waszego zdania.
Zostawić? Przemalować? Usunąć?


 Z innym kolorem niż biały na ścianach jest ten problem, że na zdjęciach rzadko wychodzi tak samo. Kilka zdjęć robionych o tej samej porze i tym samym aparatem a na każdym żółty wygląda inaczej.


I to na razie tyle z mojego nowo pomalowanego pokoju. Na sofę musimy poczekać do przyszłego tygodnia, a na mebelki jeszcze chyba około 5 tygodni :)


Ściskam Was mocno




25 komentarzy:

  1. Piękny słoneczny zółty. Ja bym kwietnik zostawiła taki jak jest, patyna dodaje mu uroku. U nas na przedmieściach też już pokój wymalowany Zapraszam na przedmieścia za kilka dni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za zaproszenie :) Na pewno zajrzę :)

      Usuń
  2. Żółciutki jest ślicznym kolorkiem :) Wygląda bardzo optymistycznie i radośnie. Kwietnik przemalowałabym na czarno lub zostawiła jak jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również się waham między czarnym i takim właśnie. Trochę się boję, że jak pomaluję i nie będzie mi pasował nowy wygląd, to do starego będzie trudno wrócić :)

      Usuń
  3. Pokojowi do twarzy w żółtym:)
    Sama dziś wybierałam, czy też wybrać chciałam kolor do salonu- i też usłyszałam "NIE!!!" w kontekście bieli;)
    Próbowałam z szarym, określając go jako "popielaty" lub "gołębi", ale jednak mąż się zorientował, o co chodzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach z tymi naszymi mężami ;) no ale cóż zrobić w końcu to też ich domy :)))

      Usuń
  4. Podobnie jak Ty też jestem wielkim fanem wieli, ale z drugiej strony każdy kolor ma swoje uroki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolory bardzo lubię również, ale chciałam mieć choć jeden pokój w bieli :) teraz się nie udało, ale moze przy następnym :) nie odpuszczam tak łatwo.

      Usuń
    2. A ja myślę, że to taka chwilowa moda na biały, która przejdzie. Kolory są fajne!

      Usuń
  5. Ja z moim małżonkiem tez nie mogę do końca dojść do porozumienia jeśli chodzi o meble ;p On z kolei woli białe ściany ale co do białych mebli ma duże opory a nawet niechęć.A ja bardzo nad tym ubolewam ;p
    Wiem o co chodzi z tym ujęciem koloru ścian na zdjęciach-szczególnie z żółtym.U mojej córy w pokoju tez jest taki kolor ścian i także różnie wychodzi na zdjęciach-raz intensywnie,raz bardzo blado.
    Kwietnik w bieli tez fajnie by wyglądał :)
    Pozdrawiam i czekam na resztę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kolor na ścianach wychodzi różnie. Jednak przy ścianach w bieli zdjęcia wnętrz wyglądają lepiej. :)
      A następna odsłona już niedługo :)

      Usuń
  6. Piękny, optymistyczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również się podoba. Mam nadzieję, że gdy pokój będzie miał już wszystkie mebelki będzie prezentował się jeszcze lepiej.

      Usuń
  7. Uwielbiam ten kolor! U małego w pokoju dodatki są głównie żółte;) Fajna energia! buziaki Martuś;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt żółty doje bardzo fajną energię :) którą również bardzo lubię :)

      Usuń
  8. Zapowiada się miły pokoik :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi się udało mojego mężusia przekonać odnośnie bieli na ścianach i choć na początku kręcił głową to teraz jest bardzo zadowolony :)
    Bardzo mi się podoba Twój żółty jest taki słoneczny :) A kwietnik to ja bym go chyba na czarno machnęła ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. HI Marta ! I love your blog ! You have a new follower from Chile !
    Angélica

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale słoneczny kolorek:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. Świeżością powiało, jasne kolory dodają energii :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)