18 maja 2014

DIY - lniana róża :)



Witajcie 

Jak u Was z pogodą? Mocno pada deszcz z Waszego nieba? U mnie dzisiaj padało cały dzień i było szaro, buro i ponuro dlatego praca nad poduchami z turkusowymi ( i nie tylko turkusowymi ) różami była wielką przyjemnością. Przy okazji pomyślałam, że pokarzę Wam jak sobie zrobić taką różę.  Nic trudnego :) jestem pewna, że nie jedna z Was już takie róże robiła, ale może znajdzie się w śród Was ktoś komu przyda się mój DIY.

Potrzebne nam będą:

  1. materiał - ja zazwyczaj róże wykonuję z lnu, bo moim zdaniem len jest bardzo wdzięcznym materiałem do tego celu i nie tylko ;) 
  2. nożyczki,
  3. klej opcjonalnie igła i nitka.




Tak więc zaczynamy :) 

Z lnu kroimy pasy. Gdy chcemy uzyskać różę bardziej delikatną i płaską pasy muszą być węższe a gdy róża ma być większa i okazalsza wtedy wycinamy szersze pasy. Długość pasów jest uzależniona od tego jaką dużą chcemy mieć średnicę naszej róży. Do róż które przedstawiam na zdjęciach pasy miały długość około 140 cm. Jak mamy już pocięte pasy przygotowujemy sobie kawałek materiału mniej więcej odpowiadający wielości naszej róży na którym będziemy ją formować i zaczynamy zwijać ;)



Na początku zwijamy materiał w prosty rulon tworząc środkowy pąk kwiatu, później przekręcając pas materiału wokół własnej osi tworzymy i formujemy płatki róży. Końcowy wygląd róży zależy już tylko od Was. Piękne w tych kwiatach jest to, że każdy jest inny. Nie da się chyba zrobić dwóch identycznych.




 Żeby róża trzymała się kupy ;) od spodu, na kawałku materiału przygotowanym jako spód kwiatu. Można użyć igły i nitki do scalenia kwiatu, ale ja używam kleju do materiału, który po wyschnięciu staje się przezroczysty i nawet jak trochę wyjdzie na wierzch nie widać go. Ale przede wszystkim sprawdza się równie dobrze jak igła z nitką a nie trzeba się tak napracować jak przy nich :)






A tak wyglądają na podusi. Taka róża może być również prześliczną dekoracją przy upinaniu zasłon lub firan. Pięknie wykańczałyby również nakrycie stołu po prostu rozłożone na białym obrusie. Możliwości jest wiele, ograniczyć nas może tylko nasza wyobraźnia.





 Trzymajcie się ciepło Kochani w chłodne majowe dni :)








10 komentarzy:

  1. Świetny i prosty pomysł! :) Na pewno skorzystam :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby takie proste ale to tylko pozory ;p
    Fajny dodatek wykończeniowy do różnych dekoracji!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba czytasz w moich myślach. Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem stworzenia kilku róż i tylko starcza demencja powoduje, że zapominam zaglądnąć w neta jak się je robi. A tu proszę, taka niespodzianka. Wielkie, wielkie dzięki. Zdradź proszę tylko jakiego kleju używasz?
    Pozdrawiam bardzo cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosto i jak Pieknie wyglada efekt koncowy :) Musze poszukac kleju w tubce. Ja mam ale w spreyu i tez pisalo ,ze po wyschnieciu nie widac go,ale to nie jest tak do konca z tym. Przynajmniej na jasnych materialach. U mnie zawitalo slonko,wiec i Tobie Zycze Slonecznego Tygodnia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały pomysł :) Idealny do wianków, bluzek, woreczków :) CUDO !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne różyczki,bardzo precyzyjnie je zrobiłaś , pieknie wyglądają na białej poduszce :))
    Udanego weekendu życze.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale ekstra! BUZIAKI ZDOLNA KOBIETKO!;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)