01 marca 2014

Luty ...

Witajcie Moi Kochani

Natchnęło mnie na podsumowanie lutego i wiecie co? NIC. Nie bardzo miałam co podsumowywać. 

Blogowo - jeden wpis (strasznie się leniłam)
Zdrowotnie - jedna dłuuuuga choroba, która ciągnie się do dziś i niestety daje mi w kość i to bardzo.
Wnętrzarsko - niestety marazm straszny. Jedyny postęp jaki zrobiłam do przybliżenia realizacji moich celów na 2014 rok to zakup materiału na nową szatę fotela, ale nic oprócz tego :(
Domowo - tydzień ferii dla dzieciaków, ale niestety z choróbskiem na karku więc nie wiem czy w połowie chociaż wykorzystali mój potencjał, chyba tylko się wszyscy umęczyliśmy.
Sklepikowo - tu nie mogę narzekać - wiele uszytych poszewek, kilka ciekawych materiałów znalezionych w sieci, ale je pokarze później - dobrze że przynajmniej jeden pozytywny akcent w lutym znalazłam.

Reasumując dobrze że luty mam już za sobą. mam nadzieję, że marzec będzie dla nas łaskawszy, a powiew wiosennego powietrza sprawi, że choróbsko mnie opuści raz na zawsze i energii od razu przybędzie. Na koniec, żeby nie było, że tylko marudzę ;) na poprawienie nastroju kwiatowy kolaż :)


Już się nie mogę doczekać, kiedy jabłonie i wiśnie w naszym ogrodzie zakwitną i pszczółki zaczną bzykać. Ach jak dobrze, że już marzec i chociaż jeszcze pogoda różne niespodzianki może nam zafundować to i tak się cieszę, że do wiosny coraz bliżej :)

Życzę Wam Kochani miłego weekendu a na rozpoczynający się miesiąc optymizmu, 
radości, słonka i dużo pozytywnej energii.


Marta





11 komentarzy:

  1. A wiesz , że wczoraj pomyślałam, ze jakiś mnie marazm bierze, niewiele robię, tyle ile muszę, a zmęczona jestem, wieczorem kiedy już wszyscy śpią zamiast spokojnie wziąć się i poszyć, pomalować coś , ja czuję się bardzo zmęczona. Chyba przesilenie wiosenne.
    Choróbsko byle jakie ciągle dopada, ale doskwiera, a to gardło, a to kaszel, a to teraz katar. Człowiek jakiś osowiały, bez energii, ale tak jak Ty mam nadzieję, że to minie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się ta mała komódka na zdjęciu na samym dole.... super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tęczowy ten luty u Ciebie :). Ja wczoraj zdążyłam z trzecim postem, ale przyszłość nie zapowiada się zbyt kolorowo jeśli chodzi o ilość...Dużo zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. No bo luty to taki beznadziejny miesiąc ale teraz już z górki, na wiosnę będzie lepiej:))
    Fajne zdjęcia:))
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście mało owocny miesiąć, dla mnie najcześciej styczeń i luty są miesiącami zastoju. Tym razem tak nie było, ale cieszę się ogromnie , ze mamy już marzec :))
    Udanego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy cos wspolnego, u mnie cisza blogowa od stycznia, ale każdy potrzebuje chyba chwili przerwy ? Luty ma to do tego, taki dziwny miesiąc, dobrze że dziś mamy już marzec, coraz bliżej wiosna, coraz bliżej zmian :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  7. Te chorubska to chyba lubią atakować jak słońce zaświeci. Moja córa właśnie takie świństwo przywlekła z przedszkola. Zamiast biegać po dworze, siedzmy w domku :( Mam nadzieję, że szybko nam przejdzie a słońce zostanie z nami na dłużej. Już się nie mogę doszekać okresu gdy kwitną piwonie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba dla każdego te zimowe miesiące są takim małym przestojem ;p Ale miejmy nadzieję,że z nadejściem wiosny i ciepłych dni ogarnie nas nowa energia,pomysły i chęci do działania :)
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Martus tak czasami bywa... nic tylko życzyć, aby marzec był lepszy! :)))
    wspaniałego dnia:* i całego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wiosna zawsze przynosi powiew świeżości i nowe siły.
    zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)