19 stycznia 2014

Niedziela w towarzystwie różowych bliźniąt ;) i hiacyntów

Witajcie 

Jak Wam mija niedziela? Szkoda, że tak szybko :( 

Ja dzisiaj "drutuję" (określenie mojego M na moje prace robótkowe wszelkiego rodzaju) cały dzień. Robiłam ,na specjalne zamówienie, poszewki z przepięknej ciemnoszarej włóczki. Uwielbiam tą właśnie włóczkę. Wykonuje się z niej bardzo szybko wymyślone przez siebie twory :) i jest niesamowicie przyjemna w dotyku.



A i oto moje różowe bliźnięta ;)


Hiacynty przyniosłam w piątek i nie mogę się doczekać kiedy rozkwitną




Pięknie hiacynty prezentują się w pudełeczku od Agi.


A to już prawie gotowa pierwsza podusia. Jeszcze zostało przyszyć guziczki i zrobione :)



Miłego wieczoru Wam życzę 

Marta


26 komentarzy:

  1. Bardzo ładne poszeweczki wyszły :)
    Miłęgo tygodnia !
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne poduszki.Hiacynty też juz mam,jakos nie mogłam się opanować jak je u nas w kwiaciarni zobaczyłam:)Ja dzisiaj też się nie leniłam,upiekłam ślimaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Martuś piękne te poszewki. Pozdrawiam udanego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też uwielbiam hiacynty! I zazdroszczę, że umiesz robić na drutach mam nadzieje że ja też kiedyś się nauczę.
    Marto zapraszam Cię na moje rocznicowe CANDY!
    pozdrawiam
    http://paulapearls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Stylizacja z hiacyntem cudna,a poduchy imponujące,trochę zatęskniłam za drutowanie ....:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te poszewki i wzór jaki ciekawy...
    Miłego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne podusie. Ajjj może i ja naucz się robić na drutach... Na razie powstają u mnie podusie na szydełku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przyjemna i twórcza niedziela :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Pudełeczko na kwiaty - genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowna podusia :) ja też męczę swoją ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, cudowności Twoje łapki tworzą. I te kolory. Co raz zachwycam się innym. Sama szydełkuję, kiedyś druty nie były mi obce i po obejrzeniu Twojej szarej zachciało mi się spróbować druciaków. Szczerze powiem, że nigdy za drutami nie przepadałam więc nie wiem czy nie polegnę. Muszę wyszukać jak się warkocze robi.
    Bardzo przytulnie u Ciebie, aż miło się zdjęcia ogląda w ten szary czas.
    Pozdrawiam ceiplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że one tak szybko kwitną. Ja miałam na świątecznym stole i teraz już opadły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne hiacynty! Fajne dziergutki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uroczo tam u Ciebie, sielankowo wręcz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poduchy sa swietne, jak tak patrzy sie na nie od razu chialoby sie przytulic :)
    Moje hiacynty dlugo potrzebowaly, ale teraz za to dlugo maja kwiaty.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Kwiatek wygląda przepięknie w tym oryginalnym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie "sweterkowe" podusie i pledy :) Niestety nie dziergam ale zawsze można zrobić małą przeróbkę z nieużywanego sweterka ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. sweterkowy motyw to jeden z moich najulubieńszych,a na poduszce to już w ogóle...LOVE :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale pięknie Ci wyszły te poduszki! Taki równy wzór... niesamowite *__*

    OdpowiedzUsuń
  20. O piękne te poduchy. Właśnie takie widziałam ostatnio w galerii, ale były potwornie drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie te wzory na drutach to czarna magia i chyba nigdy się ich nie nauczę Kolor piękny tej poszewki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudo! Jestem pod wielkim wrażeniem Twojego bloga! Dodaję go do mojej listy najlepszych polskich blogów architektonicznych http://architektoniczne-blogi.blogspot.com/. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu. Pozdrawiam, Piotr.

    OdpowiedzUsuń
  23. O tak, jestem przekonana ze znalazłam mistrzynie poduszek:)Kolejne które mnie zachwyciły:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)