30 sierpnia 2013

Piątkowe inspiracje - czy biżuteria może być ciekawą dekoracją wnętrza?

Witajcie Kochani

Dzisiaj inspiracje z mojego ulubionego PINTEREST
Pomysł na ten akurat temat pojawił się wczoraj, kiedy szykowałam się na spotkanie :) Wymyśliłam sobie, że założę wisior, którego dawno już nie nosiłam. Oczywiście szykowałam się chwilę przed wyjściem i nie miałam już za wiele czasu, ale mimo to zaczęłam szukać po pudełkach, w których mam biżuterię i oczywiście skończyło się tak, że wisiora nie znalazłam, narobiłam sobie bałaganu
i spóźniłam się na spotkanie :(
Wisior znalazł się dzisiaj rano kiedy robiłam porządek :) złośliwość rzeczy martwych. Szukając wisiora pomyślałam sobie, że fajnie
by było mieć tak poukładaną biżuterię tak żeby nie musieć wszystkiego wyciągać, otwierać tysiąca pudełek żeby coś znaleźć. 

Mam w sypialni takie miejsce. 


Niestety w tej chwili jest ono nie duże i mieści skromną ilość biżuterii i jest mało praktyczna, ze względu na rodzaj wieszaka jaki wybrałam. Odkładam tam biżuterię, którą noszę dość często, a tak naprawdę ma raczej dekoracyjne zastosowanie niż praktyczne.
Ale czemu by tego nie zmienić tak aby to miejsce było i dekoracyjne i praktyczne?

Więc zapraszam na prześledzenie wraz ze mną inspiracji , które znalazłam.

Na początek trochę z przymrużeniem oka ;) 

via Pinterest

Teraz już bardziej poważnie :)

 via Pinterest

Fajne rozwiązanie na okulary ...

via Pinterest

Stojaki na bransolety ...

 via Pinterest

Powieszone szuflady ... dla mnie świetny pomysł.

 via Pinterest

via Pinterest

To rozwiązanie chyba mi się najbardziej podoba :) osobna komódka na biżuterię z tysiącem szufladek
i przegródek.Wszystko poukładane w jednym miejscu i wielki plus ... nic się nie kurzy.

via Pinterest

Ale jest i wielki minus - wszystko schowane, a dla mnie biżuteria może być bardzo ciekawym elementem ozdobnym wnętrza. Ciekawie zaprezentowana, w odpowiednim miejscu może dodać wiele uroku na przykład sypialni.
Ciekawa jestem Waszego zdania. Czy również podobają Wam się tego rodzaju rozwiązania na przechowywanie biżuterii? I czy dla Was to również może być ciekawą dekoracją wnętrza?

Nic uciekam ściskając Was serdecznie
Dobrej nocy Kochani

Marta


28 sierpnia 2013

Biel, szarość i czerń

Witajcie Kochani

Dzisiaj praktycznie szarości. Jakiś czas temu jakby mi ktoś powiedział, że polubię to zestawienie kolorów zaśmiałabym się w głos. Jestem raczej zwolenniczką innych kolorów na ścianach, ale nie mogłam się oprzeć przy ostatnim malowaniu "mojego pokoiku do wszystkiego" ;) w którym mam biuro i pracownie, w nim prasuję, dziergam. Tu spędzam bardzo dużo czasu.
Pomalowałam go na delikatną szarość, wymieniłam starą rozsypującą się komodę z PRL'u na białą, prostą komódkę. Dodałam kilka dodatków i wyszło mi tak:




Bardzo lubię połączenie tych kolorów z kolorem naturalnego drewna i dlatego nie malowałam świecznika i latarenki, chociaż miałam wielką ochotę. Teraz jednak nie żałuję.




A to piękne zdjęcie dawno temu wygrałam u Juki z cudownego bloga Juklandia


Misie współgrają z podusią z szydełkowym misiakiem, ale ją z resztą pokoju z większą ilością koloru żółtego pokarzę już niebawem.

Bardzo lubię ten pokój. Dobrze się w nim czuję i jestem do niego bardzo przywiązana. Czemu? Nie mam pojęcia. Uwielbiam cały swój dom, ale do tego wnętrza zawsze czułam coś więcej ;)
A pokazuję Wam ten pokoik dlatego, że niedługo oddam go synkowi i pewnie znikną szarości .... ale nie, ja się nie smucę (bo chyba tak to zabrzmiało) cieszę się bo odzyskamy z moim M naszą sypialnię i będę miała pretekst do zmian jej wystroju - ZNOWU hihi :) a to bardzo lubię :)


Pozdrawiam Was cieplutko
Marta


20 sierpnia 2013

Kołderki dla bliźniaków :)

Witajcie Moi Mili 

Ostatnio bardzo zaniedbałam Moje Little Dreams, ale zamierzam się poprawić i pisać dla Was
(i dla siebie, oczywiście również ;)) częściej, bo mam dużo Wam do opowiedzenia i napisania.
Lato jest dla mnie bardzo intensywnym okresem. Tak w pracy, jak i w domu.
I tak naprawdę gdyby nie fakt, że naszej rodzinie przybyło dwóch nowych, cudownych członków :)
pewnie nawet nie znalazłabym chwili na króciutki urlop ...
a tak za sprawą dwojga malutkich istotek miałam tydzień wolnego i spędziłam go z rodziną nie robiąc nic oprócz pogaduszek
i zabaw z dziećmi :))

Ale nie o urlopie chciałam pisać :)

Przed urodzeniem bliźniaków zastanawiałam się bardzo intensywnie co na pierwsze spotkanie dla nich przygotować.
Nie chciałam kupować ciuszków, ani grzechotek ... chciałam zrobić coś 
dla nich sama
i wymyśliłam, że uszyje im kołderki i podusie do wózeczka, abo łóżeczka ... to już rodzice zdecydują :)
Przyznam się Wam szczerze, że chociaż szyję już od jakiegoś czasu,
to dopiero drugi raz szyłam kołderki dla dzieci. I miałam z tego powodu bardzo dużo przyjemności. 
No ale dość pisana :) 
Bliźniaki już obdarowane komplecikami, ja z dziećmi wróciłam do domu
i teraz na spokojnie mogę Wam pokazać moje patchwork'owe twory.





















 Mam nadzieję, że będą im służyć.

A ja wracam do pracy i do blogowania.
Mam już dla Was garść Pinterest - inspiracji, kilka wnętrzarskich tematów i parę migawek z moich wnętrz.

Do napisana Kochani
:)

Marta