25 marca 2013

Troszkę świątecznie :)

Witajcie w poniedziałkowe popołudnie 

Od kilku dni za moim oknem piękne słoneczko, które naładowało troszkę moje bateryjki i dało małego kopa do działania i gdyby nie temperatura, mrożąca krez z żyłach, to było by wspaniale,
ale ja nie o pogodzie chciałam dzisiaj.

Pozazdrościłam Wam, moje Drogie Koleżanki, świątecznego ozdabiania i w końcu wczoraj wyciągnęłam pudło z wielkanocnymi ozdobami, a z sobotniej wyprawy po sklepach przyniosłam hiacynty i żonkile.

I tym oto sposobem powstało kilka delikatnych bardzo świątecznych aranżacji.

Zapraszam :)










Miłego poniedziałku :)

22 marca 2013

Tak na przekór troszkę ...

... tęsknie za kolorowym światem za oknem ... to FAKT
... tak bardzo chciałabym, aby stopniał już śnieg i zazieleniła się trawa ... FAKT
... brakuje mi promyków słońca ... FAKT
... dużo bym dała za trele ptaków w słoneczny poranek i bzyczenie owadów kiedy siedzę z kawką
na ławce pod naszą jabłonką ... też FAKT

i właśnie dla tego żeby nie zwariować szukam dobrych stron takiej pogody :)
znalazłam tylko jedną i jej się kurczowo trzymam...

mam więcej czasu na dzierganie w domowym zaciszu, bo gdy już wiosna przyjdzie i świat się
zazieleni będę miała więcej pracy dookoła domu, co zresztą bardzo lubię,
a myślę, że i dzieci nie pozwolą mi na to żeby poświęcać czas szydełkowym robótką.
Na pewno doskonale zorganizują mi czas. Zaczną się wyprawy do lasu, na plac zabaw
czy rowerowe przejażdżki :)

Za tym też bardzo tęsknie to FAKT, ale tym czasem ...

... same zobaczcie









W jeszcze "zimowe" dni (przynajmniej za oknem) powstają podkładki pod filiżanki,
kubeczki lub kieliszki.
Zwariowałam na ich punkcie. Zresztą widać na załączonych obrazkach :))
Część z nich ozdobi nasz Wielkanocny stół,
a część trafi do mojego sklepiku.


Miłego piątku Wam życzę
Marta


Ps.
Dziewczyny pomóżcie, mam ostatnio problem ze wstawianiem zdjęć na bloga i otwieraniem zdjęć na Waszych blogach. Jedne zdjęcia się otwierają a inne nie. Pojawia się wtedy tylko mała zielona ikonka. Nie wiem gdzie szukać pomocy w rozwiązaniu tego problemu. Może Wy już z tym walczyłyście, może wiecie co zrobić, żebym mogła w końcu normalnie w całości oglądać Wasze piękne zdjęcia i dzielić się z Wami swoimi.

Z góry dziękuję za pomoc. 

15 marca 2013

Zaklinam wiosnę ...

... niestety bez rezultatów ;(

Za oknem śnieg i mróz, a w duszy wiosna ... ale dlaczego tylko w duszy?
Tak bardzo chciałabym już trochę słońca i ciepełka. Czuję, że dopada mnie zimowe przesilenie :(
dlatego chwytam się każdego promyka słońca wpadającego do mojego domu.

A przy okazji chciałabym pokazać Wam następny kawałek mojego domu.
Tym razem korytarz . Jeden z wielu u nas. Czasem śmieję się, że łączny metraż korytarzy w naszym domu jest większy niż nie jedno mieszkanie. Do tego są długie wąskie i nieustawne, ale jakoś muszę sobie
z nimi radzić i je oswajać ;)

Zapraszam :)













Dziękuję, że do mnie zajrzałyście.

Pozdrawiam cieplutko :)
Marta

08 marca 2013

Wspomnienie wczorajszego słońca :)

Witajcie

Dzisiaj u mnie za oknem deszcz, śnieg, wiatr i straszliwy ziąb, aż się z domu nie chce nosa za drzwi wystawiać.
A jeszcze przedwczoraj tak pięknie, wiosennie było. Słoneczko, iście wiosenna temperatura ... dosłownie bajka po długiej zimowej aurze. Niestety pogoda nas tylko rozochociła i schowała, wiosenne ciepełko i słoneczko jeszcze do kieszeni, żebyśmy za dobrze nie mieli ...
szkoda ;(

... ale na szczęście troszeczkę słońca i wiosennych kwiatów, które już niestety zwiędły (jakby współdziałały
z kapryśną pogodą), zaklęłam w zdjęciach :)





Uwielbiam, żonkile :)
są razem z tulipanami na szczycie mojej listy zaklinaczy wiosny i zawsze jako pierwsze goszczą
w moim domu



A jak Wam się widzi zestawienie motywu gwiazdek z wiosennymi kwiatami i kolorami?
Gwiazdy iście Bożonarodzeniowy motyw dekoracyjny, ale moim zdaniem fajnie prezentuje się
nie tylko w święta :)


A na koniec życzę wszystkim moim czytelniczką udanego Święta Kobiet, wielu ciepłych słów
i gestów nie tylko dzisiaj i szybkiego powrotu wiosny, oby już na dobre.


Całuję Was gorąco :)
Marta

02 marca 2013


Witajcie moje Kochane po dłuższej przerwie :) 

Przede wszystkim chciałam Wam bardzo serdecznie podziękować za gratulacje
i wiele ciepłych słów pod ostatnim postem. 
Dawno nic nie pisałam, niestety duuuużo obowiązków, mało snu, przemęczenie,
ale ... jeszcze więcej szczęścia i radości.


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kącik naszego Maluszka, który urządziłam w naszej sypialni,
a przy tej okazji również i kawałek sypialni.
Kącik nie jest jeszcze dopracowany, mam pewne pomysły i powoli w miarę jak będę je realizować
to będę się Wam nimi chwalić :)

Więc do rzeczy  ...

Chyba klasycznie łóżeczko i komódka ...


... góra (następna już) pluszaków zaczyna rosnąć ;)









Komodę mam w planie odmalować na wiosnę. Jest pozostałością po kombajnie (łóżeczko z opcją dużego łóżka
i komoda w jednym) niestety mało praktyczne. Dlatego tym razem zdecydowałam się już na klasyczne, nieduże łóżeczko.


Z moim M jesteśmy zwolennikami koloru na ścianach, więc większość naszych pomieszczeń jest
w kolorze (tzn. koloru innego nić biel, bo przecież biały to też kolor). Chociaż bardzo podobają mi się wnętrza w bieli, to zawsze w czasie wyboru farby i tak wracam do domu z kolorem. Czemu tak jest? Może to uzależnienie ... hihi




to moja strona łóżka ... 





A to parapet :) Okno w sypialni mamy od zachodu, do tego jest duże przez co sypialnia jest jednym
z bardziej słonecznych wnętrz w domu. Już nie mogę się doczekać wiosny
i większej ilości słoneczka za oknem.


Powoli zaczynam zaklinać wiosnę, oczywiście podusiami. Nowe wiosenne już się szyją ;)



A to druga ściana. Na przeciwko łóżka mamy wielką szafę na calutkiej ścianie. 
Może nie wygląda ona dobrze, ale jest rewelacyjna.
Wszystko się zmieści :) od ubrań po deskę do prasowania i drabinę.


To na razie wszystko z naszej sypialni, mam nadzieję, że już niedługo będę mogła Wam pokazać nowe, wiosenne podusie. Oczywiście jak Kacperek i Kasia pozwolą mamie usiąść do maszyny :)

A to mała zapowiedz następnego postu. Już dzisiaj zapraszam.
Ściskam Was serdecznie
:)

Marta