20 sierpnia 2013

Kołderki dla bliźniaków :)

Witajcie Moi Mili 

Ostatnio bardzo zaniedbałam Moje Little Dreams, ale zamierzam się poprawić i pisać dla Was
(i dla siebie, oczywiście również ;)) częściej, bo mam dużo Wam do opowiedzenia i napisania.
Lato jest dla mnie bardzo intensywnym okresem. Tak w pracy, jak i w domu.
I tak naprawdę gdyby nie fakt, że naszej rodzinie przybyło dwóch nowych, cudownych członków :)
pewnie nawet nie znalazłabym chwili na króciutki urlop ...
a tak za sprawą dwojga malutkich istotek miałam tydzień wolnego i spędziłam go z rodziną nie robiąc nic oprócz pogaduszek
i zabaw z dziećmi :))

Ale nie o urlopie chciałam pisać :)

Przed urodzeniem bliźniaków zastanawiałam się bardzo intensywnie co na pierwsze spotkanie dla nich przygotować.
Nie chciałam kupować ciuszków, ani grzechotek ... chciałam zrobić coś 
dla nich sama
i wymyśliłam, że uszyje im kołderki i podusie do wózeczka, abo łóżeczka ... to już rodzice zdecydują :)
Przyznam się Wam szczerze, że chociaż szyję już od jakiegoś czasu,
to dopiero drugi raz szyłam kołderki dla dzieci. I miałam z tego powodu bardzo dużo przyjemności. 
No ale dość pisana :) 
Bliźniaki już obdarowane komplecikami, ja z dziećmi wróciłam do domu
i teraz na spokojnie mogę Wam pokazać moje patchwork'owe twory.





















 Mam nadzieję, że będą im służyć.

A ja wracam do pracy i do blogowania.
Mam już dla Was garść Pinterest - inspiracji, kilka wnętrzarskich tematów i parę migawek z moich wnętrz.

Do napisana Kochani
:)

Marta




26 komentarzy:

  1. ZROBIŁAŚ FANTASTYCZNE UPOMINKI :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sa pzrecudne pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękne! Kurcze, talent masz!

    OdpowiedzUsuń
  4. hej Martuś! prześliczne są te kołderki:) ładnie to wymyśliłaś i super, że poszłaś właśnie w patchwork:) ściskam Ciebie cieplutko
    dobrego dni

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie słodkie! :-) Ślicznie Ci wyszły! Sama chciałabym dostać taki prezent! Tym bardziej, że barkuje mi cierpliwości do zszywania tych wszystkich kwadracików a tak mi się podobają! Pozdrawiam Cię cieplutko, miłego dzionka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. N miejscu bliźniaków przykrywałabym się nimi do późnej starości - takie są piękne :-) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie sliczne ! i podoba mi się ,że są dwa rózne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodkie i śliczne. Czekam na więcej:))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocyki będą sie podobać absolutnie. Powiem ci pewną historię:) Kiedy byłam w ciąży z synkiem tez mu takie coś uszyłam, z samochodzikiem. Ukochał to straszliwie, jak zabierałam całe zniszczone i zmiętolone to płakał i jak narkoman szukał swojego kocyka. Dziś przechowuję na strychu, z sentymentu. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacja te kołderki i podusie. Widać, że dopracowane w każdym calu i takie dziecięce, chociaż nie przesłodzone. Bardzo lubię taki efekt, bo od razu wiadomo, że to dla dzieci jest, anie mini wersja czegoś dorosłego. Gratulacje. Czekam na kolejny wpis z utęsknieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękny prezent, musiał Cię kosztować mnóstwo pracy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezent piękny :)Na pewno bliźniaki będą miały same słodkie sny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach i nie mów że udaly się mieszane bliźniaki ? Cudownie !
    Żeby mi się udały bliźniaki ech ...
    Gratulacje dla rodziców, niech maluszki rosną duże i zdrowe :)
    A kołderki Prze Śli Czne !
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  14. sliczne kołderki i te podusie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne kołderki, cudowny prezent, uwielbiam patchworki, ale są albo strasznie pracochłonne lub bardzo drogie, buźka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozkoszne :))) Każdy szczegół jest dopracowany, cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super są, nawet nie umiałabym wybrać którą wolę, obie takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne są te Twoje kołderki!!! Szkoda, że szycie nigdy nie było moją mocną stroną :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)