01 czerwca 2013

Deszczowa, czerwcowa sobota ...

... oby ostatnia z tych deszczowych sobót :) przynajmniej na jakiś czas (czytaj: DŁUŻSZY)  ...

Mam taką nadzieję. Jestem z natury optymistką i staram się szukać pozytywów takiej pogody.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest ciepło i nawet spacer pod parasolem nie jest taki zły. 
Właśnie ... może się dzisiaj zmobilizuję i zabiorę Kasię na skakanie po kałużach
... hmm na pewno będzie szczęśliwa.
Co jeszcze ... nie muszę podlewać rabatek i trawa pięknie rośnie i cudownie wygląda. I może jeszcze bym jakiś pozytyw deszczowej pogody znalazła, ale nie o tym chciałam ...

Zrobiłam dzisiaj kilka zdjęć ostatnim już kwiatom mojego Amarylisa. Kwitnie pięknie już drugi raz
od ponad miesiąca. Jego przepiękna czerwień pięknie współgra z soczystą zielenią liści jabłonki za oknem.






A o to mój ulubiony kącik :) 
Niestety zdjęcie trochę ciemne, ale myślę, że swój urok mają :)


Kaloryfer niestety mamy duży i jeszcze do tego żeliwny, taki konkretny :)
Zimą dużo ciepła daje, ale niestety nie wygląda za ciekawie. 
Wymyśliłam sobie, że jak nie mogę się go pozbyć to muszę go oswoić i powiesiłam na nim wiklinowy koszyk,
który służy mi za przybornik, gazetnik i pomocnik w szydełkowaniu :)




I na koniec poduchy w przepiękny kwiatowy wzór, który króluje u mnie zawsze wiosną :)



No nic zmykam na obiadek i chyba później skuszę się spacer pod parasolem.

Ściskam Was mocno 
i co ... słonka życzę, czerwcowego, przyjemnego, cieplutkiego :)

Marta



22 komentarze:

  1. Żeby nie zapeszyć : brzydki kwiatek :D hihi :D
    Bardzo fajny kącik, podoba mi się, chociaż ja za czytaniem nie jestem hihi, ale chętnie bym w tym foteliku posiedziała :)
    Co do grzejników to też ich nie lubię, poprostu ach ..., i zawsze mam długie fierany żeby je zasłonić hihi, no oprócz kuchni, ale ten aż tak się w oczy nie rzuca :) Najchętniej to bym porobiła ogrzewanie podłogowe i byłoby po problemie, ale niestety nie ma jak...
    Chociaż pomysł z koszykiem super :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam ten kaloryfer :D tyle, że mam ogromne biurko, to większość zasłania:)) Tak też życzę Ci dużo słonka, albo przynajmniej brak deszczu:) Sobie tez przy okazji tego życzę;D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny pomysł z tym koszykiem :))) kącik przyjemny , a kwiat slicznie się prezentuje
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł z koszyczkiem na kaloryferze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz takie kaloryfery wracają do mody, ale pomysł z koszyczkiem fajny :) i oczywiście świetny fotel bujany. pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj:)
    U mnie też deszczowo cały dzień,ale i zimno
    niestety:(
    Patrzę przez okno i wypatruję kiedy choć na chwilkę
    przestanie ciut padać żebym mogła iść
    poobcinać różę na ogrodzie,a tu
    ani widu ani słychu żeby deszcz się poddał...
    Grzejnik w pokoju mam identyczny,ale jakoś
    się już do niego przyzwyczaiłam przez tyle lat.
    Bardzo fajny pomysł z koszykiem:)

    P.S Mam identyczny bujany fotel i uwielbiam go:)

    OdpowiedzUsuń
  7. oby Twoje optymistyczne myślenie się sprawdziło i padać przestało :)
    kącik do czytania bardZo mi się podoba,ten koszyk na kaloryferze to był super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas na szczęście nie pada, kwiatek pięknie się prezentuje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały kącik taki przytulny. Wiklina, biel, brązy...moje klimaty :) Amarylis cudowny, oj gdybym ja miała taką rękę do kwiatów...

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne migawki :)) u nas nie pada leje po prostu!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie usprawiedliwiasz tę brzydką pogodę, ale ja mam już dość i czekam na słońce!!! Bardzo podoba mi się Twój sypialniany kącik a zwłaszcza bujany fotel!!! Pomysł z koszyczkiem/gazetnikiem powieszonym na grzejniku -super!!! a i amarylis piękny :-)
    pozdrawiam serdecznie***
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Amarylisy to ulubione kwity mojej Mamy. Stały na każdym oknie i kwitły przepięknie. Czerwone, różowe i białe z delikatnymi czerwonymi prążkami. Przygarnęłam jednego, ale u mnie w domu nie czuł się najlepiej. Nie wiem dlaczego... Twój jest wyjątkowo płodny i w dodatku w moim ulubionym kolorze. Śliczny! :-) Oczywiście muszę też pochwlić koszyczek na kaloryferze. Bardzo fajny pomysł! :-) Lubię takie nietuzinkowe rozwiązania. Nadają pomieszczeniom osobistego charakteru, bo przeciez dom ma być NASZ a nie z katalogu. Pozdrawiam Cię cieplutko! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudny masz ten amarylis!
    Niestety u nas cały dzień lało i było zimno! Nie było szans na spacer!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziś za oknem u mnie prawdziwa angielska pogoda, z mgłą jak mleko:( Tylko usiąść w takim kąciku z książką:) A ja dzięki Tobie wsiąkłam w te słoikowe cudeńka. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Super masz ten kącik...i ten fotel bujany z tymi poduchami...ale miło i przytulnie...ślicznie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kaloryfer jest po prostu vintage,a kącik cudowny,zresztą siatkowany lampion-też:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie u Ciebie, tylko po co te deszcz, przydałoby się słonko, prawda?
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za ofiarowaną pomoc w tuczeniu MM, tylko tak jak Ci odpisałam, chyba cienki Bolek jestem na takie przedsięwzięcia. Fajnie by było cos ruszyc, tylko jak, bo odzew taki marniutki dość? Jak byś coś wymyśliła, to daj znać.
    A tak w ogóle, to bardzo fajnie u Ciebie. I pomysł z wykorzestaniem kaloryfera - w dechę!
    Przesyłam Ci trochę słońca z północy. :))
    Buziaki, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  19. ach szkoda, że taka pogoda nas nęka już tyle czasu... ślicznie u Ciebie i te zdjęcia:)
    dobrego tygodnia i zapraszam do udziału w konkursie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też staram się patrzeć na same dobre strony i osobiście deszcz bardzo lubię ;) Chociaż zdecydowanie jestem ciepłolubna i niesamowicie ucieszyłam się, jak jakieś 3 godzinki temu rozpogodziło się tu u nas i wyszło słoneczko! Zrobiło się wręcz gorąco :D Pozdrawiam więc cieplutko ;) Gazetnik na kaloryferze - świetna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  21. A mi się podoba Twój kaloryfer :) Ma w sobie jakiś urok! Zamiast go ukrywać, podkreśliłabym go jakimś fajnym kolorem :D Serio! Ale ja to ja... skoro takie ogrzewanie nie jest w Twoim guście, to nie dziwię się, że zdecydowałaś się na koszyczek ;)
    A ten czerwony kwiat na oknie... cudowny! Jeszcze piękniejszy niż kaloryfer ;)

    Pozdrawiam serdecznie :)
    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana, ale takie kaloryfery to teraz na czasie. Gdy wejdziesz na blog o wnętrzach to tam w wielu miejscach zachwycają się takimi kaloryferami :) Gdybyś zrobiłam wpis o tym, że masz cudny kaloryfer widziałabyś ile byś miała pochwalnych wpisów - tak to już jest. A u CIebie jest naprawdę pięknie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wizytę :)