30 października 2012

Juta i szyk :)

Wpadł mi ostatnio w ręce spory kawałek juty w naturalnym kolorze. Miałam kilka pomysłów na jego wykorzystanie. W ostateczności postanowiłam uszyć poszewkę na poduchę. Przy tej okazji wróciło tez kilka wspomnień z dzieciństwa :) wyjazdy z młodszymi braćmi na wieś i zabawa na workach z juty wypełnionych świeżo wymłóconym zbożem ... wróciły zapachy i głosy sprzed lat.
Pewnie moja kochana Babcia Józia powiedziałaby, że w głowie mi się poprzekręcało, że z juty szyję poszewkę i to jeszcze taką która na zdobić mieszkanie ... ale postanowiłam spróbować.




Wydziergałam delikatne aplikacje z bawełnianego kordonka, żeby nadać jucie szyku
i elegancji. Uznałam, że będą doskonale pasowały do surowego charakteru juty.




... i chyba się nie pomyliłam ;)




i oto jest gotowa :) piękna i elegancka.




18 października 2012

Powitanie :)

Witam Was bardzo serdecznie,

dopiero zaczynam moją przygodę z pisaniem bloga i muszę się Wam szczerze przyznać, że troszkę się denerwuję. Już od dłuższego czasu śledzę piękne blogi pisane przez Was i to Wy jesteście dla mnie inspiracją i dzięki Wam zdecydowałam się podzielić swoją pasją a tak naprawdę życiem. Jestem Wam bardzo wdzięczna. Mam nadzieję, że i moje słowa, zdjęcia ... mój kawałek świata przypadnie Wam go gustu.

Mam na imię Marta i wraz z rodziną mieszkam w niewielkiej wiosce koło Głogowa.
Tu odnalazłam szczęście i swoje miejsce na ziemi.  Jestem mamą pięcioletniej Kasi, która jest niesamowitą, wesołą dziewczynką o bardzo wyrazistym charakterku :) 


 Niedługo też przyjdzie na świat Kasi braciszek i wszyscy bardzo czekamy na jego narodziny.

Dom, w którym mieszkamy jest domem rodzinnym mojego męża Radka. Od kilku lat powoli "oswajamy" go i nadajemy mu wyglądu i klimatu, w którym czujemy się najlepiej. W trakcie zabiegów upiększających ;) odkryłam wielką miłość do wszelkiego rodzaju poduch, poduszek, poduszeczek ... według mnie są one najbardziej wdzięczną ozdobą naszych kątów. Jestem pod ich wielkim urokiem, a od czasu kiedy zajęłam się tworzeniem wzorów i szyciem poduch odkryłam jak wiele mogą mieć form i kształtów i z jak wielu różnych materiałów mogą być tworzone. Właściwie nie ma tu żadnych granic...
Poduchy właściwie zawładnęły moim światem i są dla mnie czymś więcej niż dekoracją ... są pasją i sposobem na życie i tym między innymi chciałam bym się z Wami podzielić :)

Zapraszam do mojego świata pełnego poduch :)